Hej Kochani,
Witam Was w kolejnym poście.
Oficjalnie ogłaszam, że zakończył się najgorszy tydzień sesyjny w moim życiu.
No dobra, sesja się jeszcze nie zaczęła. I zaraz mam ostatni egzamin. Szósty w tym tygodniu.
Mam nadzieję, że zdążę napisać ten post wcześniej, żeby nie musieć tego zmieniać.
Wczoraj miałam "zerówkę" z fizyki. Zdałam.
Powiedzcie mi jak to możliwe, bo moi rodzice na swoich studiach polegli na fizyce...
Na pewno jestem adoptowana.
W poniedziałek, jadąc z tatą do Warszawy, praktycznie całą drogę uczyłam się chemii, a raczej robiłam jedno zadanie.
Byłam dopuszczona do dopytki, na której pani doktor miała dać mój egzamin i do wyboru jedno źle zrobione zadanie.
I tak było. W dodatku wybrałam chyba najgorsze zadanie, bo były tam wzory kwasów, których nazwy musiałam się doszukiwać po angielsku.
Nawet nie wiecie jaka byłam szczęśliwa, gdy to zaliczyłam.
Szkoda, że nie ze wszystkich egzaminów na wyniki nie trzeba długo czekać.
Czy wiecie co dzisiaj będzie?
Rozpoczynaj się GLUTEN FREE EXPO IV
Będziecie? Ja tak, i dzisiaj, i jutro. Tylko nie wiem w jakich godzinach, i czy wogólę tam dotrę, bo jednak moja orientacja w Warszawie opiera się na Pałacu Kultury i Nauki...
Polecam Wam to wydarzenie, szczególnie bezglutenowcom. Można zrobić całkiem niezłe zapasy żywności, nawet z "próbek".
Targi są ogólnodostępne, wejście jest bezpłatne, można wykonać niektóre badania (free) i spotkać ciekawe osobistości.
Polecam!
I ostatnia sprawa: Planuję w najbliższym czasie kupić telefon.
Xiaomi mi odpowiada, więc zostanę przy tej firmie. Gorzej jest z wyborem modelu.
Może znacie coś godnego polecenia?
Tak czy inaczej, niedługo pojawi się mały "unboxing".
No i zdążyłam napisać post. Egzamin mam za 80 minut :)
Życzę miłego dnia.
Pozdrawiam
Nicki
2018-06-15
Egzaminy, jedzenie i elektronika
2018-06-03
"Sto imion" - Cecelia Ahern
Witam Was w kolejnym poście.
Dzisiaj będzie co nieco o książce, którą ostatnio przeczytałam (bo recenzją to tego nazwać nie można).
Zapraszam Was do zapoznania się z dziełem Cecelii Ahern - "Sto imion".
Intrygująca, zabawna i wzruszająca powieść autorki światowego bestsellera Ps Kocham Cię.
Kitty Logan kompletnie się pogubiła... W swojej pracy dziennikarskiej bezwzględnie tropiła sensacje, nie zważając na konsekwencje. W końcu popełniła katastrofalny błąd. Wybucha skandal, kariera Kitty wali się w gruzy. Ostatnią szansą na powrót do zawodowego życia - i do odzyskania szacunku do samej siebie - jest rozwikłanie zagadki listy stu osób, którą otrzymała od umierającej zwierzchniczki i przyjaciółki. Czy pozornie zwyczajne historie nieznajomych ludzi pomogą jej wreszcie zrozumieć własne życie?
I to właśnie ten tekst, czyli tylna okładka, zachęcił mnie do przeczytania tej książki.
Na początku historia dziewczyny, na którą uwziął się cały świat (no dobra, lekka przesada) nie przekonała mnie do siebie.
No ale skoro już ją kupiłam i nudziło mi się w pociągu, to kontynuowałam czytanie.
I bardzo się cieszę, że to zrobiłam.
Książka jest bardzo bogata w emocje. Być może dlatego, że zawsze staram się uosobić z główną postacią...
Kiedy akcja w książce trwała dwa tygodnie, miałam wrażenie, że to było dłużej.
Nie chcę Wam zdradzać szczegółów, spoilerować itp.
Dodam jeszcze, że nie udało mi się odkryć, co połączyło te wszystkie osoby.
Zakończenie bardzo mnie zaskoczyło, oczywiście pozytywnie.
I żałuję, że tak nie ma w prawdziwym świecie.
A jeżeli jest, to tylko w kilku przypadkach.
Dlatego bardzo Wam polecam tą książkę.
I jeszcze jedno:
Nie zabrakło też polskiego procentu, a raczej dwóch.
Na liście znalazły się dwa polskie nazwiska, z czego jedno odegrało większą rolę.
Zawsze jak czytam zagraniczną książkę i widzę tam wzmiankę o Polakach, to jestem ciekawa, jak tym razem nasz naród został przedstawiony.
Czy tutaj to było w sposób pozytywny?
Przekonajcie się sami.
Poniżej możecie zobaczyć poglądowe zdjęcia książki i cytat, przez który pewna pani zmuszona była wysłuchać mojego śmiechu.
Życzę miłego dnia.
Pozdrawiam
Nicki
2018-05-25
Słów kilka o Eurowizji
Witam Was w kolejnym poście.
Tak jak zapowiedziałam w poprzednim tygodniu, przychodzę do Was dzisiaj z moimi wrażeniami z tegorocznej Eurowizji.
Przyszło mi do głowy, że nie wszyscy oglądali ten konkurs, więc wpadłam na pomysł, jak przygotować ten post.
W czasie całej Eurowizji spodobało mi się zaledwie kilka piosenek.
Może nie tyle spodobały, jak zapadły w pamięć.
I te właśnie piosenki możecie zobaczyć poniżej.
Kolejność jest zupełnie przypadkowa.
2018-05-24
Zadanie na sobotę
Hej Kochani,
Witam Was w kolejnym poście.
Ten będzie szybki i krótki, ale jutro pojawi się coś bardziej obszernego.
Jak wiecie, zbliża się Dzień Mamy.
Piszę o tym wcześniej, żeby każdy zdążył się jeszcze ogarnąć.
Nie mówię tu o niewiadomo czym.
Wystarczy malutki gest, dowód wdzięczności.
Przecież to nasze Mamy dały nam życie, opiekują się nami.
Dodatkowym ułatwieniem w tym roku jest fakt, że Dzień Mamy wypada w sobotę.
Każda Mama jest inna, wyjątkowa, więc nawet nie zamierzam podawać tu przykładów prezentów.
Ale powiem Wam, że prezenty nie są obowiązkowe.
Dla większości osób wystarczy obecność bliskich.
Zostawiam Was z tą sprawą.
Mam nadzieję, że sobie poradzicie z zadaniem.
Powodzenia 😃
Życzę miłego dnia.
Pozdrawiam
Nicki
2018-05-17
Koteczka
Witam Was w kolejnym poście.
W końcu skończyła się fala suszy, która nas odwiedziła.
Chociaż teraz nie jest dużo lepiej, bo pomimo deszczu jest ciepło.
Wstęp pogodowy zaliczony.
Jak wiecie moja kotka jest w ciąży.
Poprawka - była.
W zeszły piątek urodziła 3 słodkie bobaski.
Czyli w sumie niedługo po niewejściu Polski do finału Eurowizji. Szkoda.
Ale o tym może innym razem coś napiszę.
Godzina urodzenia - imię koteczka:
0:50 - Forrest
1:15 - Rocky
1:50 - Snickers
Forrest jest podobny do mamy, ale bardziej szary.
Rocky jest podobny do Forresta, ale bardzoej brązowy.
Snickers jest podobny do mojego pierwszego kota.
Kotka miała przygotowany karton w moim pokoju.
Jednak jako swoją porodówkę wybrała stojącą w moim pokoju kanapę, a raczej jej wnętrze.
Wszyscy domownicy bardziej niż kotka przeżywali ten poród.
Kiedy tylko zauważaliśmy skurcze, nasłuchiwaliśmy.
Kiedy po dość dziwnych odgłosach słyszeliśmy piszczenie, następowała radość.
W ciągu trzech pierwszych dni wnikliwych obserwacji zauważyłam, że:
Snickers je najwięcej.
Rocky walczy o swoje miejsce.
Snickers i Forrest są najczęściej gryzione przez kotkę.
Może wiecie dlaczego kotka je gryzie?
Poniżej możecie zobaczyć małe kotki.
Przyznaję się, że miałam zastój wenowy.
Już mam pomysły na dwa najbliższe posty.
Jeżeli macie jakieś własne pomysły na posty, o czym chcielibyście przeczytać, bądź pytania, napiszcie do mnie.
Maturzyści!
Jeżeli chcecie, możecie podzielić się Waszymi doświadczeniami naturalnymi.
Życzę miłego dnia.
Pozdrawiam
Nicki
2018-04-28
Kiedy kot jest mądrzejszy niż wszyscy pozostali
Hej Kochani,
Witam Was w kolejnym poście.
Zaczynamy Majówkę!
Część się cieszy, bo odpoczbie od szkoły/uczelni/pracy.
Inni są szczęśliwymi maturzystami, którzy skończyli wczoraj naukę, ale teraz czeka ich matura.
Zamierzacie się dużo uczyć?
Teraz już czas będzie płynął szybciej.
Ja nadal nie mogę uwierzyć, że rok temu skończyłam liceum.
Już prawie skończyłam pierwszy rok studiów (oby się udało).
Trzymam za Wasze matury mocno kciuki.
Oby zadania były nietrudne, temat rozprawki banalny i płyta na angielskim się nie zacięła.
+ Jak najlepszych wyników.
Wracając do długiego weekendu: zapowiada się ładna pogoda.
Wykorzystajmy to bardzo dobrze, nie siedźmy w domach.
Czas na śmieszną historię:
Wczoraj mało co nie dostałam zawału.
Moja kotka umie otwierać drzwi wychodzące na ganek.
Wczoraj o 23 usłyszałam, że je otworzyła.
Zazwyczaj zamykamy je na klucz, widocznie ktoś zapomniał.
Po kilku minutach usłyszałam otwierające się drzwi na podwórko.
Szybko wstałam i pobiegłam sprawdzić, czy uciekła.
Byłam już gotowa by ją złapać.
No i poleciałam z wrzaskiem, a się okazało, że to mój starszy brat wyszedł na chwilę.
Gdyby nie to, że zostawił prezent dla taty w garażu, spałabym spokojnie.
Przynajmniej jestem czujna. I zamykam wszystkie drzwi na klucze...
Planowany termin porodu kociaków: najbliższy weekend.
Nie mogę się już doczekać kociej inwazji.
Jeżeli chcielibyście kotka, proszę o kontakt.
Życzę miłego dnia.
Pozdrawiam
Nicki
2018-04-17
Zaległości
Hej Kochani,
Witam Was w kolejnym poście.
Na początku: mam usprawiedliwienie na swoją nieobecność.
Życie studenta jest do dupy, szczególnie dziś, bo miałam 2 prace pisemne, a trzecia za 15 minut.
Kilka razy nawet myślałam, że napisałam jakiś post, ale no właśnie, myślałam.
We czwartek był Światowy Dzień Czekolady.
Kilka razy pamiętałam, żeby Wam o tym napisać, ale akurat byłam zajęta i nie miałam nawet możliwości zapamiętania tego.
W weekend nie miałam czasu na naukę (serio).
Do tego dochodzi ładna pogoda (nareszcie).
Czasami te słońce jest dobijające.
Takie nagłe zmiany pogody źle na mnie wpływają, i nie tylko na mnie.
Ale przynajmniej mogłam posadzić roślinki, i nie muszę martwić się o ich naświetlanie.
Już niedługo założę plantację rzodkiewki, bo na razie tylko ona kwitnie.
Ostatnio się dowiedziałam, że jest takie coś jak grill jednorazowy.
Nawet obejrzałam filmik na ten temat na YouTube.
Może w przyszłym miesiącu wypróbuję ten wynalazek, jak tylko namierzę w jakimś sklepie.
Dziwię się, że studenci, którzy urządzają sobie grille na kampusie nie korzystają z takich jednorazowych. Nie mieliby trudności z przenoszeniem wszystkiego.
+ Ciekawostka!
Codziennie słychać śmieciarkę. Dlaczego?
Bo w koszach są głównie butelki.
+ Uwaga!
Może ktoś będzie chciał małego kotka?
Moja kotka w maju powiększy mi ilość mieszkańców w domu.
Dziękuję, że jesteście.
Życzę miłego dnia.
Pozdrawiam
Nicki







