Etykiety

2016-12-09

BLOGMAS 8/2016


Hej Kochani,
Witam Was w kolejnym poście z serii BLOGMAS 2016.
Cały dzień (dosłownie) zastanawiałam się, co dzisiaj napisać.
Będzie to nocny spontan.
Zdanie na dzisiaj brzmi: Nie siedź bezczynnie.
Powiem Wam, że ja tak nie umiem.
Jest to zdanie godne zapamiętania.
Nawet tańczyłam dzisiaj na w-fie 2 razy.
Dostałam propozycję pójścia do lekarza, który wyleczyłby moją agresję.
Ale czy lekkie uderzeniem zbiorem zadań do matematyki jest złe?
Według mnie nie, może wtedy można się czegoś nauczyć...
Oho, właśnie mój kot chodził po talerzach.
Ona to dopiero jest wariatka.
Dzisiaj po moim powrocie do domu przybijała mi piątki.
Nagrałam nawet film, który, jeżeli mi się uda, to wstawię.
Według mnie lepiej jest być energiczną osobą niż "zamuleńcem".
Wy też tak myślicie?
Życzę miłego dnia.
Pozdrawiam
Nicki 

2016-12-07

BLOGMAS 7/2016

Hej Kochani,
Witam Was w kolejnym poście z serii BLOGMAS 2016.
Dzisiaj przychodzę do Was z postem, który miał być przedwczoraj, 
lecz z przyczyn losowych się to nie stało.
Zaczęłam się zastanawiać, co te posty mają wspólnego ze świętami i nadal nie wiem.
Myślę, że dzisiejszy post można podciągnąć pod Mikołajki.
Dlaczego?
Otóż będzie on o książce, którą sobie kupiłam.
Jest to także pierwsza książka, którą sobie kupiłam (oczywiście nie licząc podręczników szkolnych).
Dokładnie tydzień temu w środę pani oddała nam sprawdzone matury próbne z polskiego.
Nie będę pisać szczegółów, poprostu bym nie zdała, gdyby to była prawdziwa matura.
Po lekcji (to była już ostatnia) usiadłam na korytarzu w szkole, 
bo musiałam poczekać na dentystę, a marznąć mi się nie chciało.
Kilka minut po dzwonku na lekcję, wyszedł z pokoju nauczycielskiego pan od matematyki.
Chwilę pogadaliśmy i powiedział, żebym poszła do czytelni i coś poczytała, a nie bez sensu siedziała.
I wtedy mnie olśniło.
Od jakiegoś czasu mam bzika na punkcie liczby π (pi).
Zaczęłam więc szukać o niej jakiejś książki na stronie Empika.
No i znalazłam.
Los chciał żebym ją kupiła.
Dopiero w poniedziałek odebrałam ją w sklepie.
Wiedziała o moim zakupie tylko Agata, dlatego jak rozpakowywałam paczkę w szkole, 
niektórzy byli mocno zdziwieni.
W sumie zgadzam się, bo kto normalny kupuje książkę o π!?
Zgadza się, nikt.
Jeszcze nie miałam okazji zacząć jej czytać, ale zerkałam kilka 
(może kilkanaście) razy na jej wnętrze.
Pierwsza strona, na której otworzyłam, była z cyframi po przecinku.
Jest ich tam napisane aż 100 tysięcy.
Ja umiem 60, więc mam się z czego uczyć.
Nie no, nie będę się ich uczyć, aż tak nienormalna nie jestem :)
No i tak to jest...
Jeżeli jesteście zainteresowani tą książką,
to poniżej znajdziecie kilka właściwości i zdjęcia poglądowe.
A może ktoś z Was już ją przeczytał i chce się podzielić opinią?

Tytuł: π. Biografia najbardziej tajemniczej liczby na świecie.
Autorzy: Alfred S. Posamentier i Ingmar Lehmann
Cena: 39,90 w Empiku
Liczba stron: 320
Grafika: jest
Link do przedmiotu: http://www.empik.com/π-biografia-najbardziej-tajemniczej-liczby-na-swiecie,p1125549915,p?utm_source=app&utm_medium=share&utm_content=produkt

Życzę miłego dnia.
Pozdrawiam
Nicki





2016-12-06

BLOGMAS 6/2016

Hej Kochani,
Witam Was w kolejnym poście z serii BLOGMAS 2016.
No cóż, dzisiaj mamy Mikołajki.
Taki mały początek świąt.
Byliście grzeczni w tym roku?
Ja myślę, że tak (przecież każdy jest grzeczny, tylko na swój sposób).
Zdradzę Wam, że ja chyba byłam grzeczna.
Wczoraj podpadłam, ale to przez szkołę.
Chciałam zamieścić post, lecz tak bardzo zajęłam się czytaniem "Ferdydurke", że spojrzałam na zegarek 20 minut po północy.
Tak więc post z wczoraj pojawi się jutro, bo dzisiaj jest ten.
A zresztą, nie zrobiłam zdjęć, a piszę teraz, żeby nie było wypadku jak wczoraj.
Zrobiłam wczoraj drugą porcję kupowych czekoladek.
Dzisiaj zrobiły furrorę w szkole i to nie ze względu na wygląd.
Zrobiłam je z czekolady, na której pisało: rozpływam się w ustach.
I to jest prawda.
Wszyscy, którzy je jedli, od razu mówili o tym, że się rozpływają.
Tak więc jestem dumna z kupy.
Pomimo tego, że spałam tylko 3,5 godziny, nie jestem bardzo zmęczona.
Ja jednak nie jestem ani trochę normalna.
Życzę miłego dnia.
Pozdrawiam
Nicki

2016-12-04

BLOGMAS 4/2016

Hej Kochani,
Witam Was w kolejnym poście z serii BLOGMAS 2016.
Dzisiaj przychodzę z pierwszą ozdobą świąteczną.
Zaczął się okres, kiedy pomarańcze w Biedronce są w promocji.
Są to najlepsze pomarańcze i warto na nie czekać.
Moja mama kupiła któregoś dnia kilka pomarańczy.
Mam dwa sposoby obierania pomarańczy.
Albo obieram jedną długą skórkę, albo kroję w małe kawałki.
Tym razem kroiłam na kawałki, po czym pomyślałam, że warto je wysuszyć.
Ułożyłam na grzejniku i po kilku godzinach skórki były gotowe.
Wrzuciłam je do pojemniczka i zostawiłam na biurku.
Kolejnego dnia obrałam dwie pomarańcze i postąpiłam jak w przypadku poprzedniej.
Wszystkie skórki są w jednym miejscu.
A teraz sposób użycia:
Kiedy chcę poczuć ten cudowny cytrusowy zapach, 
poprostu rozrywam jedną skórkę na małe kawałeczki.
Zapach nie utrzymuje się bardzo długo, 
lecz po powąchaniu zbiornika ze skórkami wciąż go czuć.
Dodatkowym plusem są pachnące pomarańczą ręce.
Zapach pomarańczy zawsze kojarzy mi się ze świętami.
A Wam jaki zapach kojarzy się ze świętami?
Życzę miłego dnia.
Pozdrawiam
Nicki

2016-12-03

BLOGMAS 3/2016

Hej Kochani,
Witam Was w kolejnym poście z serii BLOGMAS 2016.
Ostrzegam! To nie będzie ohydny post :)
Na początku przedstawię Wam propozycje dzisiejszego tytułu:
Nie taka kupa obrzydliwa.
Kupciowe czekoladki.
Kupa się do Ciebie uśmiechnie.
Takie miałam pomysły.
Dlaczego wszystkie mają coś wspólnego z kupą?
Bo dzisiaj właśnie będzie o kupie.
Ale spokojnie, nie chodzi o coś niezbyt przyjemnego.
To będzie przyjemna kupa.
Dobra, chodzi o moją wariację.
Pod koniec października kupiłam w Chinach silikonową foremkę w kształcie uśmiechniętych kup.
Dlaczego?
Wyglądała bardzo fajnie, a ja chciałam zjeść czekoladkę w kształcie kupy.
Ogólnie, to motyw uśmiechniętej kupy jest świetny.
Na początku tego tygodnia odebrałam paczkę i nie patrząc na zawartość byłam już zadowolona.
Ale nie o tym dzisiaj.
Za chwilę przeczytacie przepis na czekoladowe kupcie.
Tak więc po tym krótkim wstępie zapraszam.

Co będzie nam potrzebne:
  • Tabliczka czekolady
  • Foremka
  • Garnek z odrobiną wody
  • Miska lub naczynie żaroodporne
  • Łyżka do mieszania
  • Nóż


Sposób przygotowania:

  1. Nastawiamy garnek z wodą do zagotowania.
  2. Po zagotowaniu na garnku umieszczamy naczynie żaroodporne z kawałkami czekolady (tak, by nie dotykało wody).
  3. Po kilku chwilach mieszamy czekoladę.
  4. Zaraz po jej całkowitym rozpuszczeniu, zdejmujemy z ognia.
  5. Nakładamy łyżką do foremki.
  6. Nadmiar usuwamy nożem.
  7. Wypełnioną foremkę stawiamy w chłodniejszym miejscu i czekamy około godzinki.
  8. Gotowe czekoladki rozpoznamy po twardości. Jeżeli jeszcze się uginają, to znaczy, że trzeba chwilę poczekać.

Ja zrobiłam na próbę kilka kupek białych (Biała Milka) i kilka brązowych (Mleczna Goplana).
Osobiście polecam bardziej białe kupki.
Niedługo planuję zrobić kupki z orzechami i kolorowe, a także z galaretek.
Poniżej przedstawiam w formie zdjęć historię powstawania pierwszych kup.
Mam nadzieję, że post Wam się spodobał.
Inaczej pewnie nie przeczytalibyście tego zdania.
Bardzo mnie to cieszy.
Życzę miłego dnia.
Pozdrawiam
Nicki








2016-12-02

BLOGMAS 2/2016

Hej Kochani,
Witam Was w drugim poście z serii BLOGMAS 2016.
Jak tam Wasze przedświąteczne nastroje?
Do świąt jeszcze daleko, ale już przynajmniej śnieg jest.
Mam nadzieję, że na święta też będzie...
Dzisiaj przedstawiam post z poczekalni.
Od kilku dni myślę nad jednym postem, który pojawi się już jutro.
Dzisiejszy post będzie taki jakby odkrywczy.
Otóż wczoraj będąc w Biedronce znalazłam się w części z herbatami.
Chciałam kupić jakąś owocową albo egzotyczną.
Ale wiecie co?
Rzuciła mi się w oczy granulowana herbata malinowa.
Pomyślałam sobie, że czemu nie spróbować.
Opakowanie jest dosyć duże (400g) w niskiej cenie - chyba 2,79zł.
Takim oto sposobem kupiłam wczoraj moją Granellę.
Po powrocie do domu postanowiłam ją wypróbować.
Zrobiłam jak w instrukcji, czyli do kubka wsypałam 3 łyżeczki granulek
i zalałam gorącą wodą (można też zimną).
Jak dla mnie, trochę za słabo czuć maliny.
Jednakże dzisiaj po powrocie, zrobiłam herbatę z 4 łyżeczek granulatu.
W smaku wyszła cudowna.
Dodatkowo cudowny zapach malin, który pogłębia aromaty herbaty.
Mam tylko nadzieję, że tego nie da się przedawkować.
Jeśli tak to szkoda, bo nawet "na surowo" jest smaczne.
Teraz się cieszę, bo przez 8 dni roboczych będę bardzo blisko Biedronki,
co oznacza kolejne zakupy herbat.
Może kupie też inne smaki?
Bardzo polecam ten rodzaj herbaty.
A może podzielicie się własnymi doświadczeniami z herbatami, 
albo macie ulubione herbaty godne polecenia?
Chętnie wypróbuję Waszych ulubieńców.
W takim razie czekam na komentarze.
Życzę miłego dnia.
Pozdrawiam
Nicki

2016-12-01

BLOGMAS 1/2016

Hej Kochani,
Witam Was serdecznie w pierwszym poście z serii BLOGMAS 2016.
Zauważyłam, że ostatnio popularny jest jeden z postów z tej serii z zeszłego roku.
Bardzo mnie to cieszy.
W tym roku nie będzie raczej piosenek, bo już były w poprzednim roku.
Ale nie jest wykluczone ich pojawienie się.
Nie wiem jeszcze, co będzie się pojawiać, lecz mam już kilka pomysłów.
Mam nadzieję, że będziecie sprawdzać, co ciekawego dla Was przygotowałam.
No to sprawy organizacyjne za nami.
W razie jakichkolwiek pytań, zapraszam do komentowania.
Czas przygotowań do świąt nadszedł.
A teraz przedstawiam nowy twór w bibliotece szkolnej 
(nuda była, więc coś takiego wpadło mi do głowy).
Jednocześnie kanapa jest teraz weselsza.
Życzę miłego dnia.
Pozdrawiam
Nicki