Etykiety

2018-12-31

Unboxing: Xiaomi Redmi Note 6 Pro

Hej Kochani,
Witam Was w kolejnym poście.
Jest to ostatni post w tym roku i pragnę życzyć Wam dużo radości w Nowym Roku.
Dzisiaj przygotowałam pierwsze wrażenia z użytkowania nowego telefonu.
W czerwcu 2018, po ponad trzech latach użytkowania, zaczęły się problemy z telefonem - nawalał głośnik i klawisz głośności.
Szukałam jakiegoś ciekawego modelu na zamianę.
Chciałam kupić na początku wakacji, potem po zdaniu poprawki ze statystyki, a potem jak dostanę stypendium.
No i w końcu się udało. Na koniec roku mogłam cieszyć się z nowego telefonu.
W wyborze największy udział miał mój brat - łowca okazji.
Xiaomi Redmi Note 6 Pro
Kolor: Rose gold (jak dla mnie za bardzo różowy)
Pamięć: 4/64 GB
Ekran: 6,26"
Reszta specyfikacji znajduje się na zdjęciu poniżej.
Ogólnie jestem zadowolona z wyglądu jak i użytkowania.
Muszę jeszcze przywyknąć do braku klawiszy na dolnym pasku, tylko na dole ekranu.
Nawet notch jest spoko, tylko szkoda, że powiadomienia nie są wyświetlane na pasku.
Ostatni z minusów jakie dotychczas zaobserwowałam to biała dioda powiadomień. Tylko biała.
Aparat robi bardzo dobrej jakości zdjęć.
Z przodu i tyłu jest dual camera.
Znak wodny z tą informacją można włączyć/wyłączyć w opcjach.
Przedni aparat i dodatkowa opcja upiększająca (średni poziom) maskują nawet moje cienie pod oczami.
Przykładowe zdjęcie z tylnego aparatu możecie zobaczyć poniżej.
Pierwszy raz po kupnie telefonu nie zmieniłam tapety ani ekranu blokady. Co innego wszystkie opcje.
Aplikacje systemowe także zostały wypróbowane.
Podoba mi się dodatkowy pulpit, który znajduje się na lewo od głównego.
Opcja skrótów, która tam jest, ma swoje praktyczne zastosowanie.
Pomocna jest krótka notatka, np. na listę zakupów czy ważną informację. Ja nie byłabym sobą, gdybym nie wpisała tam liczby Pi.
Do telefonu dołączona była ładowarka, kluczyk do tacki na kartę SIM i silikonowe etui.
Wszystkie zdjęcia i screenshoty możecie zobaczyć poniżej.
W razie jakichkolwiek pytań zapraszam do komentowania.











Życzę miłego dnia.
Pozdrawiam
Nicki

Plany na Sylwestra?

Hej Kochani,
Witam Was w kolejnym poście.
W tym roku wpis sylwestrowy nie będzie ostatnim.
Ostatni post w 2018 pojawi się po południu.
Już ochłonęliśmy po świętach, i nadszedł czas na zabawę sylwestrową.
Już w połowie listopada można było usłyszeć pytania typu: Co robisz na Sylwestra?
Ja swoje plany (w 50%) poznałam dwa tygodnie temu.
Miało być grupowe pójście pod scenę w Warszawie, a potem zabawa w mieszkaniu koleżanki.
Plany się zmieniły i będzie domówka w jednej z podwarszawskich miejscowości.
Organizują ją specjaliści od przebrań, więc nic dziwnego, że ustalili temat przewodni.
Będzie to WIECZÓR WAMPIRÓW.
Od razu jak się dowiedziałam (w sobotę rano), wyobraziłam sobie swój strój.
Czarna sukienka w końcu ujrzy światło dnia, a blada twarz wzmocni efekt.
Brakowało mi tylko jednego elementu - peleryny.
Oczywiście nie jakiejś zwykłej, tylko czarnej z wierzchu, czerwonej od spodu, z kapturem.
W sobotę po południu miałam pojechać z mamą do galerii, więc przy okazji chciałam poszukać peleryny w takich sklepach jak SMYK itp.
Niestety były tylko stroje księżniczek w rozmiarze małych dziewczynek.
Niczego nie znalazłam w trzech galeriach.
Po powrocie do domu szukałam alternatywy.
Wpadłam na pomysł uszycia własnoręcznie, ale jedyne materiały jakie były w domu to firanki.
Specjalnie kupiłam bilet na pociąg do Warszawy na niedzielę wieczór, żeby móc w poniedziałek czegoś poszukać na ostatnią chwilę.
Wczoraj mama podpowiedziała, żebym zadzwoniła do babci, bo "ona ma wszystko".
I rzeczywiście - znalazła kawałek czerwonego i czarnego materiału.
Pojechałam ponad godzinę przed odjazdem pociągu, żeby im się przyjrzeć.
Nie były one tak duże, o jakich marzyłam, ale były.
Jednakże byłam zachwycona ich barwą - czarny był matowy, a czerwony lekko błyszczący,czyli tak jak chciałam.
Kaptur chciałam zrobić czarny, ale materiał był za mały, jednak znalazł się drugi kawałek czerwonego. Oryginalny wampir z czerwonym kapturem.
Jadąc pociągiem zastanawiałam się jak zabrać się do uszycia tej peleryny.
Wiedziałam tylko, że muszę połączyć ze sobą oba materiały i obszyć je, bo strasznie się strzępiły.
Zanim rozpakowałam walizkę i zjadłam, było już po 22.
Obejrzałam kilka filmików na temat zrobienia kaptura i przygotowałam wszystkie przybory.
Szycie rozpoczęłam o 23:20.
Zaczęłam od kaptura. Przerabiałam go trzy razy przed ostateczną wersją.
Potem zrobiłam pasek, który miał służyć do zawiązania peleryny na szyi.
W końcu przyszedł czas na samą pelerynę.
Nie wiedziałam z której strony mam zacząć obszywanie, bo czerwony materiał był ciut szerszy i krótszy.
Zaczęłam od góry. Chciałam zrobić miejsce na pasek, ale poprzestałam na małej zakładce, przez którą przeciągnęłam gumkę.
Jak zobaczyłam końcowy efekt tego szycia i dodania gumki - wow.
Chyba nigdy niczego tak ładnie nie zszyłam.
Pełna radości wzięłam się za boki. I moja radość powoli znikała.
Co chwila moje palce cierpiały, nitka się rozrywała, a materiał przekrzywiał.
Ale dotarłam do końca.
Zastanawiałam się, czy przyszyć kaptur, czy go zostawić.
Poszłam na kompromis i przymocowałam go małymi klipsami.
Może później ogarnę jak go przyszyć, żeby się nie marszczył.
Podsumowanie:
Pracę zakończyłam o 4:30.
Może i nie wyszło równo i bez przeszkód, ale jestem tylko człowiekiem.
Całą pracę wykonałam ręcznie.
Z maszyną zajęłoby mi to dużo krócej niż 5 godzin, ale warto było poświęcić czas.
A teraz mogę podziwiać swoje dzieło.
I w końcu pójść spać...
Perfectly imperfect
Poniżej możecie zobaczyć zdjęcia mojej peleryny.
Też się przebieracie na wieczór?
Życzę miłego dnia.
Pozdrawiam
Nicki



2018-12-24

BLOGMAS 12/2018

Hej Kochani,
Witam Was w ostatnim świątecznym poście w tym roku.
Nareszcie doczekaliśmy się Wigilii.
Mam nadzieję, że w dzisiejszym zamieszaniu nie zapomniliście o celu przygotowań.
Życzę Wam, abyście spędzili święta w miłej rodzinnej atmosferze.
Niech radość zagości w najmniejszym zakątku.
By wszystkie marzenia się spełniły i przyniosły szczęście.
Oprócz tego dużo zdrowia, miłości i błogosławieństwa Bożego.
Wesołych świąt 🎄🎁
Życzę miłego dnia.
Pozdrawiam
Nicki

2018-12-22

BLOGMAS 11/2018

Hej Kochani,
Witam Was w kolejnym świątecznym poście w tym roku.
To już jest jeden z ostatnich przedświątecznych wpisów.
Od 15 praktycznie nie wychodzę z kuchni i robię ciasteki (pierniczki).
Jestem już na etapie ozdabiania, ale chyba nie będę spać.
Poniżej przedstawiam kilka pierwszych prac wykonanych przez całą moją rodzinę.
Przepis na pierniczki pojawi się po świętach.





Życzę miłego dnia.
Pozdrawiam
Nicki

2018-12-20

BLOGMAS 10/2018

Hej Kochani,
Witam Was w kolejnym świątecznym poście w tym roku.
Dzisiaj przygotowałam typowo muzyczny wpis.
Od dwóch tygodni słucham świątecznej stacji radiowej.
Różnorodność piosenek nie jest tak duża jak w normalnym radio, ale jest kilka ciekawych propozycji.
Niektóre są w dwóch różnych aranżacjach, i obie są ciekawe.
Poniżej przedstawiam Wam Top of the top 2018.
Last Christmas

All I Want For Christmas Is You

Christmas In My Heart

Christmas Time

Driving Home For Christmas

I Wish It Could Be Christmas Everyday

Merry Christmas Everyone

One More Sleep

Perfect Christmas

Underneath The Tree

Zaśnieżone miasta

Christmas Is All Around

Do They Know It's Christmas?

Macie jakieś inne propozycje?
Życzę miłego dnia.
Pozdrawiam
Nicki

2018-12-18

BLOGMAS 9/2018

Hej Kochani,
Witam Was w kolejnym świątecznym poście w tym roku.
Sezon na: Wesołych świąt! uważam za otwarty.
Od wczoraj, a nawet i wcześniejszych dni, słyszymy te zdanie od nauczycieli, wykładowców, pracodawców i znajomych, których nie zobaczymy już przed świętami.
Niektórzy są tak mili, że życzą odpoczynku i np. chęci do nauki.
Nareszcie odpoczniemy od wszystkiego i wszystkich.
W ruch w tym tygodniu wchodzą także wigilie.
Klasowe, szkolne, pracownicze, segmentowe (w akademikach), wspólnotowe...
Ja swoją będę miała jutro.
Nie mogę się doczekać, zwłaszcza, że w tamtym roku nie miałam takiej dodatkowej wigilii.
Wigilię, która jest 24 grudnia, obchodzimy z rodziną.
Każdą inną ze znajomymi, którzy tworzą kolejną rodzinę.
Przecież Boże Narodzenie to czas radości.
Pamiętajmy o tym i nie pozwólmy, by coś nam to zepsuło.
Do świąt keszcze kilka dni, ale niech już teraz ta radość w nas będzie.
Przed świętami będą jeszcze trzy wpisy, na które już teraz serdecznie Was zapraszam.
Życzę miłego dnia.
Pozdrawiam
Nicki

2018-12-16

BLOGMAS 8/2018

Hej Kochani,
Witam Was w kolejnym świątecznym poście w tym roku.
W końcu mamy zimową pogodę.
W nocy bardzo ładnie zaskoczyła nas pogoda, i rano mogliśmy podziwiać zaśnieżone widoki.
I w końcu mogłam zobaczyć to, na co czekałam od zeszłej zimy - ośnieżone drzewa.
To jest mój ulubiony widok zimą.
Dzisiaj jechałam drogą, która prowadziła przez las. Mogłabym tam się zatrzymać tylko po to, aby pooglądać drzewa.
Wy też lubicie wygląd zaśnieżonych drzew?
Coraz bardziej czuć zbliżające się święta.
Wczoraj byłam w Olsztynie i miałam okazję zwiedzić rynek.
Był tam jarmark świąteczny, ze sceny grały kolędy, a Radio ZET miało akurat swój przystanek na trasie Świątecznego konwoju.
Nie brakowało także ogromnej liczby ludzi.
Teraz, gdy został już tylko tydzień do świąt, jest jeszcze więcej ozdób. Wszędzie.
Jedyne, co mnie aktualnie dziwi, to poubierane choinki. Wiecie - bombki i tak dalej.
Rozumiem oświetlenie domów, drzewek i ogrodzeń, ale nie bombki na choinkach.
Chociaż może niektórzy będą za tydzień tak zajęci, że nie będą mieli czasu na ubranie choinki, dlatego robią to teraz.
W radiach coraz częściej usłyszymy Wham, Skaldów, Mariah Carey, czy De Su.
Więcej o piosenkach będzie w innym poście, a na razie możecie posłuchać utworu, który od razu przyszedł mi do głowy, jak popatrzyłam przez okno.

Życzę miłego dnia.
Pozdrawiam
Nicki