Etykiety

2019-05-24

Eurowizja 2019

Hej Kochani,
Witam Was w kolejnym poście.
Dzisiaj zapraszam Was na wycieczkę po tegorocznej edycji konkursu Eurowizji.
Szczerze przyznam, że w tym roku podobało mi się bardziej niż w poprzednim.
Z wyjątkiem reprezentacji Polski.
Ale nie o tym chciałam dzisiaj pisać.
Chcę Wam przedstawić moją "10" z finału.
Od początku byłam przekonana, że w tym roku zwycięży kraj, którego reprezentuje mężczyzna.
Dlatego też nie byłam zdziwiona, gdy w moim głosowaniu na pierwszych 10 (a nawet 11) miejscach znaleźli się sami panowie.
Poniżej przedstawiam moją listę, w kolejności alfabetycznej.
  • Azerbejdżan

  • Czechy

  • Estonia

  • Hiszpania

  • Holandia

  • Norwegia

  • Rosja

  • Szwajcaria

  • Szwecja

  • Wielka Brytania


Co Wy sądzicie o tegorocznej Eurowizji?
Życzę miłego dnia.
Pozdrawiam
Nicki

2019-05-13

Powrót do przeszłości

Hej Kochani,
Witam Was w kolejnym poście.
Nie miałam okazji wcześniej, ale już nadrabiam: Powodzenia maturzyści!
Tak właśnie pomyślałam, że jedno zadanie (udowodnij, że jeżeli jeden kąt wynosi alfa, to drugi 3alfa) było jak wzięte z filmu "Piękny umysł".
Jeżeli nie widzieliście, to polecam to zrobić.
Wiecie, czy nie, ale w gimnazjum należałam do szkolnej gazetki.
Dział mody był mój, aczkolwiek wtedy jakoś mi to nie pasowało do mojej osoby.
Jednak ostatnio twierdzę, że to był wstęp do teraźniejszości.
Zaczęłam zwracać większą uwagę na cały strój, dopasowanie zarówno do sylwetki jak i pozostałych części ubrania.
W ciągu ostatniego miesiąca kilka osób pytało się o moje zdanie, nawet bez wiedzy o moim epizodzie gazetkowym.
Pomagałam dobrać kolor i fason sukienki dla koleżanki.
W dodatku dzisiaj byłam asystentką na sesji zdjęciowej.
Może nie jestem jakimś guru mody, ale nie jest mi to obcy temat.
Chociaż jeszcze niedawno potrafiłam założyć luźne (sporo za duże) spodnie i wielką koszulkę. Czyli coś tu nie tak hahaha
Ale wiadomo, ludzie się zmieniają, styl też
Teraz nie wyobrażam sobie życia bez ciemnych spodni i jeansowej katany, albo kwiatowej sukienki w połączeniu z trampkami.
Ładnie się to komponuje z czerwonymi włosami.
To właśnie jestem ja.
Jaki jest Wasz styl?
Życzę miłego dnia.
Pozdrawiam
Nicki

2019-04-14

Naleśniki

Hej Kochani,
Witam Was w kolejnym poście.
Po prostu nie mogłam!
Nie mogłam nie podzielić się z Wami moim najlepszym przepisem na naleśniki.
Od początku celiakii naleśniki przygotowywane z bezglutenowych mąk przypominały tekturę.
Były nijakie, bez smaku, sztywne. OHYDA.
Po 7 latach udało mi się stworzyć długo wyczekiwany twór.
Zapraszam Was do zapoznania się z przepisem.
Dodatkowo dorzucam farsz z twarogu.
Gwarantuję Wam zadowolenie z wykonania naleśników według tego przepisu.

Naleśniki

Składniki:

  • 200 g mąki
  • 250 g mleka
  • 250 g wody (tylko nie gorącej)
  • 50 g oleju
  • 2 jajka
  • szczypta soli
Przygotowanie:

  • Wszystkie składniki wymieszaj w misce.
  • Ciasto wylewaj na rozgrzaną patelnię z małą ilością oleju.
Nadzienie z twarogu

Składniki:

  • 300 g twarogu półtłustego
  • 1 żółtko
  • 2 łyżki cukru
  • 1 łyżeczka cynamonu
Przygotowanie:

  • Wszystkie składniki dokładnie wymieszaj.
  • Masa powinna przypominać papkę.
  • Nakładaj cienką warstwę na naleśniki, ale zostaw około 1/4 wysokości.
  • Zawiń naleśnika i podsmaż.
Smacznego!

2019-04-05

Doświadczenie wiosny

Hej Kochani,
Witam Was w kolejnym poście.
No i znowu była przerwa. Ale jestem.
Zima już na dobre się skończyła. Skąd to wiem? O tym Wam dzisiaj opowiem.
Ostatnio byłam w Lesie Kabackim.
Ładna pogoda, przyjemny spacer i natura dookoła.
Kiedy usłyszałam śpiew ptaków, poczułam prawdziwą wiosnę.
Może czasami świergot jest aż przytłaczający, ale nie kiedy słyszy się go pierwszy raz w roku.
Można było dostrzec także pędy na drzewach.
Na ziemi kilka stokrotek i mleczy.
Póki świeciło Słońce wszystko wyglądało wręcz bajecznie.
Po zachodzie nie było znacznie gorzej, jedynie trochę zimniej.
Tamtego dnia naprawdę doświadczyłam wiosny.
W dodatku dzisiaj wracając do domu widziałam pierwsze bociany.
Wiosna to zdecydowanie moja ulubiona pora roku.
Dlaczego?
Ponieważ gdy widzę, jak wszystko rozkwita - ja też wtedy rozkwitam.
Budzące mnie promienie Słońca, zapach świeżości na podwórku - od razu uśmiech wkracza na twarz.
Nawet większa ilość osób, które wychodzą z domów, jest pocieszająca.
I w końcu można porzucić grube ubrania :)
Poniżej przedstawiam pierwszego kwiatka, jakiego zobaczyłam tej wiosny. Wiecie co to?
A także wiosenny akcent chemiczny.
Jaki Wy macie stosunek do wiosny? A jaki do innych pór roku?
Życzę miłego dnia.
Pozdrawiam
Nicki


2019-03-21

Wiosna w koło

Hej Kochani,
Witam Was w kolejnym poście z serii Pyssla.
Na pierwszy dzień wiosny przygotowałam coś specjalnego.
Może nie jest to szczyt moich możliwości, ale mały przedsmak tego, co pojawi się może niedługo.
Co kojarzy się z wiosną? Kolor zielony.
A mi z zielonym kojarzy się żaba, więc tak powstała kolejna praca.
Jest ona mała, ale w szary poranek potrafi polepszyć humor.
Może macie jakiś ciekawy wiosenny (a może wielkanocny) pomysł na Pyssla?
Rozkoszujmy się coraz ładniejszą pogodą i korzystajmy ze świeżego powietrza.
Życzę miłego dnia.
Pozdrawiam
Nicki


2019-03-14

Liczba Pi 2019

Hej Kochani,
Witam Was w kolejnym poście.
Miałam napisać o kolejnej pracy Pyssla, ale kompletnie zapomniałam.
W weekend będę w domu i nad tym popracuję.
Dzisiaj natomiast krótki post o dzisiejszym święcie.
Tak tak, tytuł się zgadza.
Dzisiaj, 14 marca, obchodzimy Światowy Dzień Liczby Pi.
Dla mnie jest to naprawdę super dzień. Jedyny taki w roku, w którym mniej osób uważa mnie za dziwaka.
Pamiętacie, albo nie, więc zaraz Wam coś przypomnę.
Rok temu brałam udział w obchodach święta, które były organizowane na Politechnice Warszawskiej.
W tym roku jednak nigdzie nic nie było. Smuteczek.
Nie żebym się jakoś specjalnie szykowała, czy np. uczyła kolejnych cyfr rozwinięcia...
Małe sprostowanie - ja się ich nie uczę, po prosty po zobaczeniu kojarzą mi się w jakiś magiczny sposób.
Tak więc w tamtym roku brałam udział m.in. w konkursie recytatorskim, który polegał oczywiście na mówieniu kolejnych cyfr rozwinięcia Pi.
Mój wynik - 203 cyfry i drugie miejsce.
W tym roku planowałam coś spektakularnego.
Niestety, do Katowic bym nie zdążyła dotrzeć na konkurs.
Ale wiecie co? Odkryłam, że serio mam coś nie tak z psychiką.
A to dlatego, że od początku studiów do zeszłego roku nauczyłam się 103 cyfr, a przez ten rok kolejnych 170...
Mój obecny wynik - 373 cyfry.
Zdradzę tylko, że w końcówce jest już ciężko, dlatego szanuję wszystkich, którzy umieją tyle i więcej. Szczególnie rekordzistę Guinnessa - 100000 cyfr...
W internecie można znaleźć wiele ciekawostek, artykułów. Polecam korzystanie w celach naukowych.
Poniżej możecie zobaczyć mój tradycyjny ciasteczkowy wyrób oraz twórczość ze wszystkich cyfr, które znam.
Więcej o zeszłorocznym 14 marca możecie przeczytać TUTAJ.
Mam jeszcze jedną ciekawostkę.
Na Boże Narodzenie dostałam zegar z Pi, w którym znalazłam błąd.
Tam, gdzie jest godzina 6, jest ciąg cyfr ...53564..., a powinno być ...53594...
W najbliższym czasie sprawdzę, czy dalej wszystko się zgadza.
Świętowaliście dzisiaj?
Życzę miłego dnia.
Pozdrawiam
Nicki



2019-03-01

Tłusty czwartek

Hej Kochani,
Witam Was w kolejnym poście.
Przeżyliście Tłusty Czwartek?
Skoro to czytacie, odpowiedź jest prosta.
Pomimo tego, że dzisiaj jest już piątek, cofniemy się do dnia wczorajszego.
Ostatnio będąc w domu robiłam z mamą faworki.
Jednak zanim znalazłyśmy bezglutenowy przepis, przypomniałam sobie o małej książeczce z przepisami na bezglutenowy karnawał.
Po jej odszukaniu pokazałam przepis na lany chrust.
Osobiście spodobał mi się ten pomysł, bo nie trzeba byłoby wałkować ciasta, wykrawać pasków, itd.
Natomiast moja mama nie poparła tego pomysłu, bo robiła już kluski lane do zupy i miała dość.
Postanowiłam, że zrobię to w Warszawie.
I wczoraj podjęłam się tego wyzwania.
Zaraz na początku przygotowywania pojawił się problem. Blenderem nie da ubić się białek.
Pomimo tego kontynuowałam.
Efekt końcowy - prawie pączki.
Następnym razem zrobię z drożdżami i pewnie wyjdą lepsze.
Składniki:

  • 300g mąki
  • 150g mleka
  • 2 łyżki cukru
  • 3 jajka
  • 20ml spirytusu (lub innego alkoholu)
Przygotowanie:

  • Białka ubić na sztywno i dodać cukier.
  • Pozostałe składniki wymieszać, na koniec dodać pianę (lub pseudo-pianę).
  • Przygotowaną masę przełożyć do rękawa/woreczka/lub nakładać łyżką na rozgrzany olej.
Na koniec można posypać cukrem pudrem. Smacznego!
Życzę miłego dnia.
Pozdrawiam
Nicki